Kampania wyborcza jest już na finiszu, ale czytelnicy wciąż zgłaszają nam przykłady zaklejania plakatami wyborczymi innych ogłoszeń. Czy "wojna plakatowa", poza samymi kandydatami, musi być również tak odczuwalna dla pozostałych mieszkańców?
Choć z każdymi kolejnymi wyborami pojawiają się nowe formy promowania kandydatów, jak chociażby internet, to wciąż jedną z najpopularniejszych jest plakatowanie. Niestety niektóre komitety, prześcigając się, zawieszają reklamy nie tylko w ogólnodostępnych miejscach, ale także tam, gdzie jest zabronione.Witam, szczególnie Ciebie LUKK i dziękuję za życzenia powodzenia. Faktycznie, tak jak przypuszczałeś(ja zresztą też) nie zobaczysz mnie w Radzie, ale nie czuję się przegrana, wręcz przeciwnie. Zostałam wierna swoim przekonaniom i zasadom, nie dałam się zwariować - dla mnie to ważne, a wynik? No cóż w swoim okręgu 15 miejsce na 59 startujących to chyba nie jest tak żle jak na debiut. Może za 4 lata znowu spróbuję?
Nowej Radzie życzę owocnej pracy a mieszkańcom zadowolenia i poczucia dobrego wyboru "nowych" radnych. Narzekamy, że ciągle te same osoby w Radzie, ale przy wyborach znów stawiamy krzyżyki na tych którzy są(najczęściej nr 1 na listach), nie dając szans nowym, młodym. Co do plakatów to powinien być wprowadzony limit-5 plakatów na kandydata-wtedy dla wszystkich starczyłoby miejsca na słupach i tablicach do tego przeznaczonych i uniknelibyśmy zaklejania drzwi klatek schodowych oraz różnych innych miejsc. Przy tym jaka oszczędność drzew i pieniędzy.
1. jeśli byłbym kandydatem to zaznaczyłbym to w tekście (tak jak Ty: justa), poza tym nawet nie mam świadomości gdzie można rozwieszać plakaty, a gdzie jest to zabronione/nie wskazane (?)
2. życzę powodzenia dziś - niewielu kandydatów, którzy dostają się do Rady Miasta mają poglądy podobne do Twoich, dlatego nie sądzę żebym zobaczył Cię jako radną
3. jak napisałem wcześniej, nie będę wypowiadał się na temat kultury pewnych kandydatów (nawiązuję też do słów wkurzonego - dyrektor pewnej szkoły podstawowej w centrum Knurowa powinien jutro przyjść i wyczyścić szyby z naklejek umieszczonych na drzwiach wejściowych do mojej klatki oraz innych klatek w moim bloku)
4. powtarzam - każda kampania w ciągu ostatnich 10 lat wygląda podobnie, dlatego nie zdziwił mnie widok leżącej kupy papieru przy słupie ogłoszeniowym przy straży pożarnej (o 8:20 rano)
5. według mnie każdy komitet powinien mieć obowiązek posprzątania bajzlu pozostawionego po sobie, a jeśli takowy jest to nikt tego nie przestrzega
Kilka słów wyjaśnienia dla Lukka. Tak się składa, że akcja plakatowania w ramach kampanii zawsze mnie irytowała jako mieszkańca-wyborcy a w tym roku denerwuje mnie to także jako kandydata. Jestem przeciwna tej formie kampanii, bo to ani ekonomiczne, ani ekologiczne ani też estetyczne. Pisząc o ogłoszeniach drobnych, miałam na myśli tablice, które nie były wyznaczone do celów kampanii tylko pozostawione do dyspozycji mieszkańców a mimo to zostały zaklejone plakatami nie dając szans ogłoszeniom drobnym. Nikt nie zakleił moich plakatów z prostej przyczyny-nie rozklejałam ich, kilka tylko powiesiłam w sklepach i w poniedziałek będę je zdejmować. Uważam, że nie ilość plakatów świadczy o kandydacie, natomiast miałam okazję obserwować kandydatów pewnego ugrupowania którzy m.in jeździli samochodem dostawczym i pilnowali, żeby plakaty innych nie miały szans przetrwania-dziecinada i żenada. Widać na nic mądrzejszego nie było ich stać. Pozdrawiam Cię Lukk i zastanawiam się czy nie życzyć Ci powodzenia w wyborach, mam nieodparte wrażenie ze sam kandydujesz.
patologia z tymi plakatami, po wyborach niech przyjdzie i wypucuje szyby w drzwiach wejściowych.
rozczulacie się nad zaklejaniem drobnych ogłoszeń, a nikt nie zauważył, iż drobne ogłoszenie zaklejają plakaty, po to są słupy ogłoszeniowe żeby móc na nich zawieszać ogłoszenia i nie ważne czy to ogłoszenie typu "wynajmę kawalerkę" "sprzedam wózek" czy "głosuj na mnie".
Rozbawiło mnie hasłu just "...Zbulwersował mnie sposób prowadzenia kampanii (...) jestem bardzo rozczarowana oraz zdegustowana sposobem prowadzenia kampanii przez niektórych kandydatów." Przepraszam bardzo, poprzednie wybory wyglądały tak samo i jeszcze poprzednie też, i jeszcze poprzednie też. Gdzie byłaś, że tego nie widziałaś???? A jeśli widziałaś i zdecydowałaś się wziąć w tym udział to nie narzekaj na konkurencję, bo pewnie im to pomoże, a jeśli Tobie zaklejono plakaty to należało wydrukować więcej i przed północą zaklejać tablice (tak jak pewnie działo się wczoraj).
A o poziome kultury kandydatów wieszających plakaty i ogłoszenia na drzewach, twarzach, które przez następne pół roku będą się do mnie krzywo uśmiechać ze słupów nie mam zamiaru się wypowiadać - szkoda mojego pisania...
Zdegustowany -masz rację, podpisuję się pod tym co napisałeś.
Chyba jestem zbyt naiwna skoro myślałam, że w tej "grze" obowiązują jakieś zasady i przyzwoitość. Porażka, a drzew też mi szkoda i tych, na których plakaty wiszą(mimo zakazu plakatowania drzew), i tych które zostały ścięte, żeby te plakaty zrobić. Pozdrawiam
a ja zbojkotuję tych, którzy są "zarekalmowani" w dzisiejszym PL - chodzi mi o kryptoreklamy typu wywiady, zapytania, zdjęcia niby przypadkiem
Szkoda drzew na plakaty!
Najgorsze jest to, że te plakaty powieszone na budynkach i latarniach będą pewnie wisiały jeszcze pół roku. :(
Osobiście nie zamierzam głosować na osoby zaśmiecające swoimi wizerunkami klatki schodowe, przystanki i autobusy - myślę że wiele osób myśli podobnie i mam nadzieję że ta śmietnikowa kampania przyniesie kandydatom efekt odwrotny do oczekiwanego. Jeśli ktoś ma taką wizję swojego miasta jaką prezentuje kampanią to ja serdecznie dziękuję... Ciekaw jestem jak długo po wyborach nadobne twarze kandydatów widoczne będą w całym mieście?
Witam! Napisałam ten komentarz pod wpływem emocji jako mieszkanka Knurowa ale i jako kandydat do Rady Miasta. Zbulwersował mnie sposób prowadzenia kampanii . Pierwszy raz startuję w wyborach i jestem bardzo rozczarowana oraz zdegustowana sposobem prowadzenia kampanii przez niektórych kandydatów. Walczą o głosy mieszkańców a jednocześnie lekceważą ich, min przez zaklejanie drobnych ogłoszeń Knurowian. Deklarują uczciwość a postępują nieuczciwie. Czy tacy ludzie mają nas reprezentować i kierować miastem? Oby do Rady weszli ludzie, którzy będą dbać o miasto i jego mieszkańców nie tylko na papierze.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.